Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Proces powstawania ceramiki w pracowni artystycznej cz. 2 0

Ceramika jest niezwykle ciekawą i wymagającą dziedziną sztuki. Proces jej wykonywania to dla wielu zagadka, dlatego w tym wpisie postaram się jak najlepiej wyjaśnić na czym polega samo lepienie z gliny, jak to jest z tym wypalaniem w piecu i jakie są sposoby nadawania wyrobom niepowtarzalnej szaty barwnej.

 

W pierwszej części wpisu opowiadałam o kilku podstawowych metodach lepienia z surowej gliny, oraz o najpopularniejszych rodzajach mas ceramicznych dostępnych na rynku. Zainteresowanych światem ceramiki zapraszam do przeczytania dwóch części wpisu :)

 

Lepienie z gliny mamy już za sobą, ale co dalej?

 

Kiedy uda nam się stworzyć naczynie z gliny, rozpoczyna się kolejny, bardzo ważny etap – suszenie. Glina, która nadaje się do lepienia zawiera w sobie bardzo dużo wody, która przed wstawieniem do pieca musi odparować. Wiąże się to ze zmniejszeniem objętości wyrobu o około 10 % (kiedy zależy nam na precyzyjnych wymiarach, musimy to wcześniej przewidzieć). Z uwagi na dużą kurczliwość gliny, na etapie wysychania jest ona podatna na pęknięcia – najlepiej jeszcze przy samym procesie lepienia wygładzić z grubsza wszystkie newralgiczne miejsca. Ważna jest tutaj również wilgotność powietrza, jeśli w pomieszczeniu jest sucho i ciepło, glina będzie wysychała o wiele szybciej – w takim przypadku dobrym sposobem jest przykrycie naczynia bawełnianą ściereczką, która zatrzyma część wilgoci i w rezultacie wydłuży czas schnięcia.

 

W momencie kiedy nasze naczynie jest już suche (przeciętnie dzieje się to w czasie 2-4 dni i charakteryzuje się zmianą koloru gliny na znacznie jaśniejszy), możemy rozpocząć końcowe wygładzanie. Używamy do tego celu wody, która naniesiona na suchą glinę, zacznie rozpuszczać jej wierzchnią warstwę, dzięki czemu wszystkie drobne nierówności zostaną zniwelowane. Przy tego typu wygładzaniu, glina wysycha już bardzo szybko, bo w przeciągu kilkudziesięciu minut.

 

Kiedy nasz wyrób jest już suchy i gładki, możemy wypalić go po raz pierwszy w piecu ceramicznym.

 

Wypalanie w piecu – na czym polega, ile trwa, na co warto zwrócić uwagę?

 

Piec ceramiczny to z reguły nieodłączny element pracy z gliną (wyjątkiem są tutaj takie metody jak np. Raku, która polega na wypalaniu gliny w palenisku o niekontrolowanej temperaturze). W pełni funkcjonalne naczynia powstają po dwóch wypałach w piecu:

* Pierwszy wypał dotyczy surowej gliny, która pod wpływem wysokiej temperatury (900-1200 º C) „wyrzuca z siebie” pozostałości pary wodnej i innych gazów, następnie zmienia swoją strukturę krystaliczną i kurczy się do ostatecznej postaci – tak wypaloną glinę nazywamy biskwitem.

* Drugi wypał najczęściej polega na wstawieniu do pieca biskwitu pokrytego szkliwem, które pod wpływem temperatury (700-1450 º C) tworzy na naczyniu nieprzepuszczalną lub mało przepuszczalną warstwę masy szklanej. Wyrób po takim wypale staje się w 100 % użytkowym.

 

Od reguły są oczywiście wyjątki, bo jeśli lubimy ryzykować możemy surową glinę pokryć szkliwem i przy jednym wypale stworzyć gotowy produkt. Jest to jednak metoda bardzo nieprzewidywalna, która często wiąże się z pękniętym naczyniem, czy źle wypalonym szkliwem.

 

Jeśli chodzi o czas wypału, to zarówno wypalanie samej gliny, jak i gliny pokrytej szkliwem trwa około 24 godzin. W tym czasie piec stopniowo nagrzewa się do szczytowej temperatury, którą utrzymuje przez dosłownie kilka minut, żeby następnie w bardzo powolny i miarowy sposób rozpocząć proces stygnięcia. Długotrwałe nagrzewanie i stygnięcie pieca sprawia, że naczynia nie są aż tak narażone na pęknięcie pod wpływem drastycznych zmian temperatur. Bardzo ważne jest również, aby pozwolić ceramice „odpocząć” kilka godzin po wyłączeniu pieca, aż temperatura w nim, spadnie do bliskiej temperaturze pokojowej. Po tym czasie możemy spokojnie wyciągnąć nasze, już wypalone wyroby.

 

W zależności od naszych potrzeb, na rynku dostępnych jest wiele rodzajów pieców ceramicznych. Różnią się one przede wszystkim mocą, a co za tym idzie maksymalną temperaturą nagrzewania, oraz wielkością. Przy dużych piecach, możemy wypalać ceramikę na wielu poziomach, dzięki zastosowaniu specjalnych półek odpornych na wysokie temperatury. Każda półka tworzy wtedy oddzielny poziom, na którym możemy umieścić nasze artystyczne wyroby. Poziomy są oddzielone specjalnymi cylindrami, o różnych długościach – daje to możliwość zmiany ustawienia półek w zależności od aktualnie wykonanych naczyń.

 

Ceramiczna szata barwna – szkliwa, angoba, szkła, pigmenty...

Magia ceramiki polega zarówno na ręcznym ulepieniu oryginalnego naczynia, jak i nadaniu mu niepowtarzalnej kolorystyki. Na tej płaszczyźnie mamy szeroki wybór, ponieważ półproduktów do zabarwiania ceramiki, dostępnych jest bardzo wiele.

Pierwszym i zarazem najbardziej znanym z nich jest szkliwo, które składa się z masy szklanej, zabarwionej na przeróżne kolory. Szkliwa służą zarówno do celów ozdobnych, jak i użytkowych – po wypaleniu, naczynia pokryte są nieprzepuszczającą warstwą szkła. Nawet kiedy nie chcemy pokrywać naszych wyrobów konkretnym kolorem lub skorzystaliśmy z innej metody barwienia, powinniśmy nanieść warstwę szkliwa transparentnego (przezroczystego), które utworzy na powierzchni warstwę ochronną, odporną chociażby na wilgoć. Szkliwa dostępne są w wielu odcieniach i występują w formie płynnej lub proszkowej (te samodzielnie musimy wymieszać z wodą w celu uzyskania odpowiedniej konsystencji). Dają ogromne możliwości twórcze dzięki setkom dostępnych barw i wariacji kolorystycznych – musimy jednak uważać przy łączeniu różnych szkliw ze sobą, niektóre z nich utworzą piękną całość, a inne zachowają się bardzo nieprzewidywalnie.

Kolejną wartą uwagi pozycją jest angoba – to mocno rozwodniona glina połączona z pigmentem. Angoby podzielić możemy na te, które nakłada się na surową glinę i te którymi maluje się biskwit przed poszkliwieniem. Medium to porównywalne jest do farb, ponieważ kolory możemy łączyć ze sobą w dosyć bezpieczny i przewidywalny sposób. Minusem jest tutaj to, że ostateczny efekt będziemy mogli zobaczyć już na wypalonym naczyniu, ponieważ kolory surowej angoby są bardzo blade i średnio odpowiadające efektowi końcowemu. Przy stosowaniu angoby musimy również brać pod uwagę sam sposób nakładania – warstwa nie może być ani za cienka (wtedy widoczne będą prześwity), ani za gruba (zwiększa to ryzyko powstania grudek). Angoba po wypaleniu jest matowa i chropowata, dokładnie tak jak biskwit, stąd najlepiej pokryć ją szkliwem transparentnym.

Ciekawym elementem jaki możemy dodać do naszego naczynia jest szkło. Szkło sprawdzi się świetnie we wszystkich wklęsłych powierzchniach, takich jak dno kubka, czy czarki. Występuje ono najczęściej w formie nierównomiernych kawałków, które umieszcza się w naczyniu po pokryciu szkliwem. Pod wpływem wysokiej temperatury pieca, szkło rozpuszcza się, tworząc bardzo efektowną głębię kolorystyczną.

Wszystkie powyższe metody nadawania kolorów, polegają na nanoszeniu różnych substancji na powierzchnię ceramiki. Chciałabym jednak powiedzieć jeszcze kilka słów o pigmentach, które mieszamy z samą glina, jeszcze przed procesem lepienia. Występują one w formie proszku, który poprzez dokładne wyrabianie gliny, możemy równomiernie rozprowadzić po całej objętości przygotowanej masy. Jeśli chcemy wykonać naczynie jednokolorowe, wystarczy użyć do tego celu gliny zabarwionej danym pigmentem. Możemy jednak delikatnie połączyć ze sobą kawałki masy zabarwione na różne kolory – końcowy wygląd takiej pracy może zaskoczyć nas swoim ciekawym i abstrakcyjnym charakterem.

To moim zdaniem najciekawsze i najbardziej efektowne metody nadawania ceramice pięknej kolorystyki. Oczywiście technik i dostępnych produktów jest znacznie więcej, ale te które przedstawiłam wydają mi się dobrą podstawą umożliwiającą tworzenie naprawdę różnorodnych dzieł.

 

Mam nadzieję, że wpis ten okaże się pomocny zarówno dla tych zaczynających swoją przygodę z ceramiką, jak i tych ciekawych samego procesu powstawania tego typu rękodzieła. Zapraszam do śledzenia innych wpisów, z których dowiecie się wielu ciekawostek zarówno o tematyce artystycznej, jak i teoretycznych faktów z dziedzin sztuki, którymi zajmujemy się w pracowni Coś innego.

 

Udanego i kreatywnego dnia,

Julia Chmiel z zespołu Coś innego :)

Komentarze do wpisu (0)

O naszym sklepie

"Coś innego" to sklep artystyczny, oferujący wysokojakościowe produkty od podstaw wykonane własnoręcznie. Na naszej stronie internetowej znajdą państwo:

1. Ceramikę, wykonaną z gliny pochodzenia naturalnego, którą charakteryzują nieregularne kształty i "nie fabryczny" wygląd,

2. Biżuterię, stworzoną z materiałów takich jak: drewno, srebro i kamienie naturalne (nie używamy szklanych zamienników),

3. Obrazy, namalowane farbami akrylowymi na płótnie zabezpieczone specjalnym impregnatem - werniksem.

Pracownia "Coś innego" jak sama nazwa wskazuje, odbiega od normalnej w dzisiejszych czasach produkcji masowej i powraca do piękna naturalnych wyrobów, zrobionych z pasją i spokojem.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl