Ręczne formowanie – 100% unikalności
U nas proces zaczyna się od rozwałkowania gliny na odpowiednią grubość. Powstają z niej płaty, w które można łatwo wcisnąć roślinny, czy zwierzęcy motyw, delikatną fakturę, czy symetryczny wzór pełny harmonii. To właśnie dzięki temu na naszej ceramice artystycznej tak często pojawiają się liście, mandale czy kwiaty — coś, czego w ceramice toczonej na kole nie da się uzyskać.
Z gotowych płatów wycinamy kształty, które później łączymy i formujemy w ostateczną bryłę. Kiedy np. tworzymy pękatą czarkę, po wstępnym sklejeniu ścianek wypychamy ją od środka drewnianą pałką, nadając jej wymarzony kształt. Specjalne cykliny pomagają dopracować linie i krzywizny. Efekt? Każdy egzemplarz jest trochę inny, z własnym charakterem i drobnymi krzywiznami, które w masowej produkcji uznano by za „błąd”, a dla nas są dowodem ręcznej pracy.
Toczenie na kole – równość i symetria
Ceramika toczona na kole garncarskim ma swoje atuty — przede wszystkim idealną symetrię i powtarzalność kształtów. Garncarz formuje naczynie, obracając je w szybkim tempie, a dłonie kształtują równe ścianki. Taki proces pozwala stworzyć wiele identycznych kubków czy misek w krótszym czasie, ale ogranicza możliwość wprowadzania faktur, odcisków i nietypowych kształtów. Dlatego w naszym przypadku wybraliśmy inną drogę.
Dlaczego wybraliśmy formowanie ręczne?
Dzięki temu nasze kubki ręcznie lepione, czarki do herbaty i kawy, matera do yerba mate, filiżanki czy patery są naprawdę niepowtarzalne. Możemy bawić się fakturą, kształtem i kolorem, a każdy przedmiot jest inny. Ręczne formowanie daje artystom pełną swobodę — pozwala tworzyć projekty świeże i oryginalne, które wcześniej po prostu nie istniały.
Ceramika artystyczna z naszej pracowni Coś Innego to nie tylko naczynia użytkowe, ale też małe dzieła sztuki. Każdy element ma w sobie cząstkę naszej pracy, uważności i pasji, której nie zastąpi żadna maszyna.
Życzę pięknego dnia,
Julia Chmiel z Zespołu Coś Innego



