Na początku naszej drogi przyjmowaliśmy znacznie więcej zamówień indywidualnych niż dziś. To było naturalne – uczyliśmy się, szukaliśmy kierunku, testowaliśmy różne rozwiązania. Z czasem jednak każdy z nas, w swojej dziedzinie, wypracował własny styl i sposób tworzenia. I to właśnie ten moment okazał się przełomowy.
Dziś wiemy już bardzo jasno, kim jesteśmy jako twórcy – i kim nie jesteśmy.
Nie jesteśmy wykonawcami cudzych wizji
Zamówienia indywidualne bardzo często opierają się na gotowym pomyśle klienta, który chce „przenieść” go na rękodzielnika. My podchodzimy do twórczości inaczej. Nie jesteśmy wyrobnikami cudzych koncepcji. Jesteśmy artystami, którzy tworzą własne formy, zgodnie ze swoją wrażliwością, doświadczeniem i estetyką.
Rękodzieło, które powstaje w naszej pracowni, nie jest mechanicznym odtwarzaniem czyichś wyobrażeń. To proces twórczy, który zaczyna się od naszej wizji i kończy na gotowym przedmiocie. Kiedy te dwa światy – wizja klienta i wizja twórcy – bardzo się od siebie różnią, powstaje napięcie, które odbiera sens całej pracy.
Ceramika nie lubi presji
Szczególnie wyraźnie widać to przy ceramice. Indywidualne zamówienia ceramiczne wiążą się z długim czasem realizacji – często nawet dwoma miesiącami – oraz z ogromną nieprzewidywalnością procesu. Na każdym etapie coś może pójść nie tak: podczas suszenia, wypału, szkliwienia.
To sprawia, że przez wiele tygodni w tle pracy pojawia się napięcie i presja oczekiwań. A my wiemy już, że ceramika powstająca w pośpiechu i stresie nigdy nie będzie miała tej samej jakości, co przedmioty tworzone spokojnie, bez zegara tykającego nad głową.
Dlatego dziś wolimy prezentować i sprzedawać Wam ceramikę wtedy, gdy jest już gotowa – wystawić ją w sklepie dopiero w momencie, gdy wiemy, że jest dokładnie taka, jaka powinna być.
Biżuteria – wyjątek, ale nie reguła
W przypadku biżuterii czasem robimy wyjątki – szczególnie przy naszyjnikach. Jeśli pomysł jest bliski naszemu stylowi albo chodzi o stworzenie pracy podobnej do wcześniejszej (i mamy odpowiednie materiały), jesteśmy otwarci na rozmowę. Ale i tutaj granica jest bardzo wyraźna – nie każde zamówienie indywidualne ma sens i nie każde chcemy realizować.
Tworzenie biżuterii to również proces, który wymaga skupienia i spokoju. Nawet jeśli jest krótszy niż przy ceramice, nadal opiera się na decyzjach twórczych, a nie na realizacji czyjegoś wyobrażenia.
Dlaczego czasem „nie” jest uczciwsze niż „tak”
Przyjmowanie wszystkich zamówień indywidualnych bardzo szybko doprowadziłoby do frustracji, zmęczenia i wypalenia. A w konsekwencji – niechęci do samego tworzenia. To prosta droga do utraty radości z pracy, a tego nie chcemy ani dla siebie, ani dla osób, które wybierają nasze prace.
Odmowa bywa uczciwsza niż obietnica, której nie da się spełnić w zgodzie ze sobą.

Gotowe prace powstają w najlepszych warunkach
Przedmioty, które trafiają do sklepu, powstają bez presji czasu, w atmosferze spokoju i skupienia. Są dopracowane, sprawdzone, gotowe do wysyłki. Wiemy, że ich jakość jest najwyższa – bo nie powstały „na zamówienie”, tylko z potrzeby tworzenia.
W naszym sklepie znajduje się szeroki wybór ceramiki, biżuterii, lamp i obrazów, a nowe prace pojawiają się regularnie. Nawet jeśli coś się wyprzeda, w jego miejsce przychodzą kolejne projekty – świeże, dopracowane, stworzone od początku do końca w zgodzie z nami.
Co chcielibyśmy, żeby klienci zrozumieli?
Tworzymy dlatego, że mamy coś własnego do pokazania. Jeśli ktoś wybiera nasze prace, wybiera je właśnie ze względu na tę wizję. Rękodzieło nie polega na spełnianiu cudzych wyobrażeń – polega na spotkaniu twórcy z odbiorcą, który rezonuje z tym, co powstało.

Życzę pięknego dnia,
Julia Chmiel z Zespołu Coś Innego




