Czym właściwie jest hygge?
W ostatnich latach słowo hygge zrobiło ogromną karierę. Pojawia się w książkach, magazynach wnętrzarskich i mediach społecznościowych. Najczęściej tłumaczy się je jako duńską sztukę szczęśliwego życia, ale w rzeczywistości trudno zamknąć je w jednej definicji.
Dla jednych hygge oznacza spokojny wieczór pod kocem z książką, dla innych czas spędzony z bliskimi przy wspólnym stole. Często kojarzy się z ciepłym światłem, naturalnymi materiałami i przytulnym wnętrzem. Jednak w swojej istocie hygge nie dotyczy rzeczy, lecz sposobu przeżywania codzienności.
To umiejętność zatrzymania się na chwilę. Docenienia tego, co mamy tu i teraz. Zauważenia małych przyjemności, które łatwo przeoczyć w codziennym pośpiechu. I właśnie dlatego hygge tak dobrze odnajduje się w świecie rękodzieła.
Hygge zaczyna się od codziennych rytuałów
Większość z nas ma swoje drobne rytuały. Poranna kawa przed rozpoczęciem pracy. Wieczorna herbata po długim dniu. Chwila z ulubioną książką. Yerba mate pita w spokojnym tempie. Z pozoru są to zwyczajne czynności. Jednak to właśnie one bardzo często budują atmosferę spokoju i pomagają nam odzyskać kontakt z obecną chwilą.
Trudno mówić o hygge bez takich małych momentów. Nie wymagają one dużych zmian ani specjalnych przygotowań. Czasem wystarczy kilka minut dla siebie i ulubiony napój. Właśnie dlatego tak wiele osób przywiązuje się do konkretnych naczyń. Nie chodzi wyłącznie o ich funkcję. Kubek czy czarka stają się częścią codziennego rytuału. Towarzyszą nam każdego dnia, a z czasem zaczynają kojarzyć się z odpoczynkiem, spokojem i chwilą tylko dla siebie.
Dlaczego ręcznie robiona ceramika pasuje do filozofii hygge?
Filozofia hygge bardzo mocno związana jest z autentycznością. Nie chodzi w niej o perfekcję ani o idealnie urządzone wnętrza rodem z katalogu. Wręcz przeciwnie.
Najbardziej przytulne przestrzenie często tworzą przedmioty, które mają swoją historię, charakter i niepowtarzalność. To właśnie dlatego ręcznie robiona ceramika tak dobrze wpisuje się w ten sposób myślenia.
Każdy ręcznie wykonany kubek, czarka czy patera powstaje w nieco inny sposób. Pojawiają się subtelne różnice w kształcie, fakturze czy zachowaniu szkliwa podczas wypału. Nie są to wady. To ślady procesu twórczego i ludzkiej pracy.
W pracowni Coś Innego wszystkie naczynia powstają ręcznie. Dzięki temu nie ma dwóch identycznych egzemplarzy. Każdy kubek, każda czarka czy patera posiada własny charakter, którego nie da się powtórzyć. A właśnie taka niepowtarzalność jest bardzo bliska idei hygge.
Ceramika, którą wybieramy sercem
Ciekawą rzeczą jest to, że ludzie bardzo rzadko wybierają ceramikę wyłącznie ze względów praktycznych. Oczywiście pojemność kubka ma znaczenie. Tak samo jak kształt czarki czy matera do yerba mate. Jednak często pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę, jest coś zupełnie innego. Kolor, motyw, faktura, kształt.
Jedna osoba od razu zwróci uwagę na motyw kota. Inna wybierze mandalę. Ktoś inny zakocha się w odciśniętym liściu paproci albo nieregularnym brzegu misy. Właśnie takie detale sprawiają, że przedmiot zaczyna coś dla nas znaczyć. Nie jest już tylko naczyniem. Staje się częścią naszego domu i codzienności.
W naszej pracowni często obserwujemy, że klienci wybierają ceramikę właśnie dlatego, że wywołuje w nich określone emocje. Czasem jest to spokój, czasem radość, czasem po prostu poczucie, że „to jest dokładnie to”.
Kubki, czarki i matera – małe przedmioty, które zmieniają codzienność
Być może brzmi to nieco zaskakująco, ale forma naczynia naprawdę ma znaczenie. Inaczej pije się espresso z niewielkiej filiżanki, inaczej herbatę z dużego kubka, a jeszcze inaczej yerba mate z ręcznie wykonanego matero.
Nie chodzi wyłącznie o wygodę. Liczy się również sposób, w jaki odbieramy taki przedmiot. Jego ciężar, faktura, kształt czy temperatura ceramiki w dłoniach. To właśnie te drobne doświadczenia sprawiają, że zwykłe picie napoju może stać się przyjemnym rytuałem.
A przecież hygge w dużej mierze opiera się właśnie na takich małych, codziennych przyjemnościach.
Patery, które budują atmosferę domu
Choć najczęściej myśląc o hygge wyobrażamy sobie kubek herbaty, warto pamiętać również o innych elementach wystroju. Dobrym przykładem są patery ceramiczne. Niektóre osoby wykorzystują je do podawania ciast, owoców lub przekąsek podczas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Inni traktują je jako dekorację stołu, komody czy kuchennego blatu.
Niezależnie od zastosowania, taka patera potrafi subtelnie zmienić charakter wnętrza. Wprowadza do niego naturalność, ręczną pracę i odrobinę artystycznego charakteru. To właśnie z takich drobiazgów często buduje się atmosfera domu.
Natura jako ważny element hygge
Trudno mówić o hygge bez wspomnienia o naturze. Drewno, ceramika, kamień, len czy bawełna od lat pojawiają się we wnętrzach inspirowanych skandynawskim stylem życia. Nie bez powodu.
Naturalne materiały są przyjemne w odbiorze. Kojarzą się ze spokojem, ciepłem i autentycznością. Wprowadzają do wnętrza równowagę, której często brakuje w świecie pełnym plastiku, ekranów i pośpiechu.
Ręcznie robiona ceramika doskonale wpisuje się w ten nurt. Powstaje z gliny, jednego z najstarszych materiałów wykorzystywanych przez człowieka. Łączy funkcjonalność z estetyką i przypomina o tym, że piękno często kryje się w prostocie.
Nie trzeba zmieniać całego domu
Wiele osób myśli, że stworzenie przytulnej atmosfery wymaga gruntownego remontu albo wymiany całego wyposażenia. Tymczasem hygge zaczyna się znacznie wcześniej. Czasem wystarczy ulubiony kubek, z którego codziennie pijemy poranną kawę. Czasem będzie to czarka używana podczas wieczornego rytuału z herbatą. Innym razem patera stojąca na stole lub ręcznie wykonane matero, które umila chwilę odpoczynku.
To właśnie takie drobne elementy sprawiają, że codzienność staje się nieco spokojniejsza i bardziej świadoma. Bo hygge nie polega na posiadaniu idealnego domu. Polega na tym, by dobrze czuć się w miejscu, w którym jesteśmy.
Życzę pięknego dnia,
Julia Chmiel z Zespołu Coś Innego





